Khaki, wojskowy worek duffle z płótna stojący na dywanie przy oknie z roletą. Worek ma kieszenie zewnętrzne, pasy nośne i górne zapięcie na klamrę.

Plecak ewakuacyjny

ponieważ 2020 się nie kończy

Zainspirowany ostatnimi wydarzeniami w Polsce (rakieta) i w sumie wszystkim co się dzieje od 2020 roku, wziąłem się za robienie worka ewakuacyjnego na wypadek czegokolwiek co zmusi nas do… ewakuacji.

Jako że mieszkam w Hesji i ewentualna ucieczka z powodu napaści wschodniego sąsiada nie jest prawdopodobna, prawdopodobne są inne kataklizmy jak np. ogłoszenie ewakuacji miasteczka z powodu nadciągającego pożaru lasu.

W powyższym przypadku dodatkowo dochodzi możliwość że mnie osobiście wtedy nie będzie w domu, bo będę w tymże lesie, dlatego finalnie plan jest taki że.

W takim czy innym przypadku, pewnie byłoby tak że sztab ogłasza ewakuację mieszkańców i wskazuje im gdzie mają się udać (np. lotnisko we Frankfurcie).

Rodzina (ze mną lub bez), pakuje dokładnie 3 bagaże: Big Boss, Dark Knigh i Minion i w ciągu kilku minut jest w drodze na miejsce docelowe.

A tam wiadomo, na początku chaos i dezorganizacja i właśnie do tego są te trzy bagaże.

Big boss

Bagaż Big Boss jest najważniejszy bo ma (będzie miał) wszystko co potrzebne. Tj.

  • podstawowy prowiant (suche paczki, ryż, puszki, dużo słodyczy) - tak żeby nie głodować przez jeden, dwa dni
  • narzędzia - apteczka, walkie talkie, Life Straw (filtr uzdatniania wody, można pić z kałuży albo stawu) itp.
  • składana kuchenka gazowa + jedna butla (jeszcze nie ma)
  • taki duży metalowy kubek z uchem (też szukam)
  • śpiwór (spałem kiedyś na podłodze dworca, jedno z nas + dziecko się ogrzeje)
  • woda gazowana / niegazowana
  • zapasowe ciuchy dla mnie, bo innego plecaka nie będę miał.

Dark Knight i Minion

Tutaj to bagaże osobiste żony i dziecka gdzie są / będą rzeczy najpotrzebniejsze jak - powerbank, kabel usb-c / lightning, woda, zestaw słodyczy.

Konkretnie to są to plecaki rowerowe z Lidla które walały się w szafie.

Logistyka

Podczas budowy tego zestawu sporządziłem przegląd rzeczy które przygotowałem podczas pooprzedniej rundy, tzn. przygotowywania zapasów domowych na wypadek W.

Okazało się że większość rzeczy w puszkach jest przeterminowana.

Tym razem mam wszystko pospisywane, gdzie co jest i w jakich datach.

Numwry w nawiasach to numery na pudełkach z plastiku. Jak będę wymieniał przedmioty to będę wiedział gdzie co mam szukać.

Koszt

O dziwo nie była to droga impreza. Puszki i slodycze to wiadomo ile kosztują. Poza tym kupiłem tylko ten worek żeglarski i filtr do uzdatniania wody. Cała reszta już była w inwentarzu domowym, w tym walkie talkie które czasem używamy z synem podczas podróży, więc pozostało to tylko poukładać w odpowiednich miejscach żeby były gotowe do wzięcia jednym ruchem.

Mam nadzieję że to nigdy nie będzie nam potrzebne, bo choć podejrzewam że taka ewakuacja to niezapomniana "przygoda", to wolę takie przygody które sobie sam planuję i mogę szybko, sam, zakończyć jak mi się znudzą (np. kajakowanie).